Przejdź do treści

Bliskie

Last updated on 22 lipca 2020

Jezus powiedział do swoich apostołów: Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. 

Mt 10,7

Jak rozumiem, że królestwo niebieski jest bliskie? Jest na wyciągnięcie ręki, zbliża się do nas, ma dopiero nadejść? Wcale nie jest tak trudno się tam dostać, bo jest niedaleko od nas? Może jest dobrze znane naszemu sercu, swojskie? A gdyby było po prostu dla nas drogie, cenne, wartościowe?

To są w ludzkim znaczeniu synonimy słowa bliski.

Co powinniśmy głosić?

Przez Chrzest Święty zostaliśmy zanurzeni w tajemnicę Trójcy Świętej, miłości i wierności Pana Boga. Dzięki temu w naszym sercu nieodwracalnie pojawiło się miejsce zarezerwowane tylko dla Jezusa. Gdy czujemy, że chcemy uciec od tego świata – wystarczy zrobić krok głębiej w swoje serce, tam gdzie jest Chrystus. Wejdziemy w inny wymiar – wymiar czystej Bożej miłości i spokoju. Głośmy, że Królestwo Niebieskie jest bliskie, bo jest znajduje się w każdym z nas, dzieli nas od niego jedynie decyzja czy chcemy się tam udać!

Może nie dotarłeś jeszcze do spotkania Jezusa, może masz wrażenie, że krążysz dookoła miejsca gdzie On może być. Może widzisz, że przed Tobą jest schodek na tyle wysoki, że bez wciągnięcia Cię nie wejdziesz na niego, ale z drugiej strony wydaje Ci się tak nisko, że samemu możesz próbować na niego wskoczyć? Może jedna prośba, wystawienie ręki w ślepym zaufaniu, że ktoś nas wciągnie jest tym znakiem, że Królestwo Niebieskie jest blisko. Bo Jezus pomoże Ci wspiąć się tam i stanąć trochę wyżej niż  poziom świata materialnego – wystarczy poprosić Boga by wspomógł nas w osiągnięciu czegoś co wydaje nam się tak bliskie, na wyciągnięcie dłoni.

Są osoby, które nie rozpoznały dla kogo zarezerwowane jest miejsce w ich sercu. Nikt tam nie mieszka, zalega tam pełno kurzy. Trzeba posprzątać, wystroić. Pozwolić komuś się przygotować na nadejście właściciela tego mieszkania. Głośmy tym, którzy chcą znaleźć lokatora – że przez ich wolę ten ktoś nadchodzi. Niech szykują się na nadejście Królestwa Bożego !

Kiedyś już byliśmy w królestwie niebieskim, w raju. Niestety grzech pierworodny nas od niego oderwał. Przez to zostały wyryte ślady na naszej duszy. Wszelkie pragnienia czułości, akceptacji, pokochania, bliskości, czyjejś obecności obok. To wszystko jest znakiem tego, co już poznaliśmy. I tęsknimy za tym wzrokiem pełnym uczucia, zapewnieniem, że jesteś cudem, doświadczenia idealnej miłości, utulenia i skrycia w ramionach. Często szukamy tego wszędzie dookoła, jesteśmy w stanie przemierzać niesamowite dystanse pokonując przeróżne przeszkody by dotrzeć do miejsc, gdzie wydaje nam się, że osiągniemy cel – zaspokojenie tych potrzeb. Ale nie zdajemy sobie sprawy – że my znamy już uczucie spełnienia. Głośmy gdzie ono nas czeka – że Królestwo Niebieskie jest znane naszemu sercu !

Chcesz żyć czy chcesz umrzeć? Chcesz zyskać czy stracić? Pragniesz rozwijać się czy obumierać? Wstawać po upadku czy leżeć pokonany? Mierzyć się z tym co Cię przytłacza i boli czy przed tym uciekać? Chcesz iść przez to życie z przewodnikiem czy sam błądzić po omacku? Wybaczać czy pielęgnować nienawiść? Pomnażać miłość czy ją zabijać? Umieć dawać siebie czy tylko próbować nasycić swój nieposkromiony głód? Żyć w radości czy smutku? Rozświetlać ciemność czy wysysać jasność? Być pokochanym czy tego szukać? Znaleźć spokój czy siać chaos? Wybieraj co jest dla Ciebie cenne – i głoś czy jest to Królestwo Niebieski czy pałace ziemskie!

Tak głośmy jak wielowymiarowo jest ono blisko !

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *